Mieszkanie dla młodych tylko na rynku pierwotnym

Zapisy ustawy „Mieszkanie dla Młodych”, która obowiązuje od 1 stycznia 2014 roku precyzują jakie mieszkania mogą nabywać beneficjenci. W przeciwieństwie do obowiązującej wcześniej Rodziny na swoim, teraz kupować można wyłącznie mieszkania nowe.

Już 14 banków oferuje kredyty w programie Mieszkanie dla Młodych. Dopłaty wypłacane są w oparciu o umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, który koordynuje program. To świetny wynik, zważywszy na fakt, że na początku roku zaledwie kilka banków miało taką ofertę.

Dlaczego zainteresowanie było tak niewielkie? Ze względu na to, że dopłaty dotyczą tylko mieszkań nowych, wielu ekspertów obawiało się niewielkiego zainteresowania MdM. Gdy okazało się, że jest zupełnie odwrotnie, bankowi analitycy ruszyli do tworzenia oferty i regulaminów. Niektórym pobudka z letargu zajęła nawet kilka miesięcy.

Uprzedni program dopłat – Rodzina na swoim – pozwalał bowiem na zakup mieszkań także na rynku wtórnym, co wielokrotnie zwiększało możliwości wyboru. Teraz oprócz kryterium powierzchniowego i cenowego, mamy też wytyczne dotyczące tego, że mieszkanie musi być nowe i kupione od dewelopera. Nie pomogły protesty środowisk skupionych wokół pośredników i agencji nieruchomości. Rząd przyznał, że program ma też wesprzeć gospodarkę, a głównie kulejących po kryzysie na rynku nieruchomości deweloperów. Obawiano się również naginania procedur przez kupujących na rynku wtórnym, gdzie ceny „na papierze” mogłyby być zaniżane, by otrzymać dopłatę.

Warunki programu Mieszkanie dla młodych

W obecnej formie programu Mieszkanie dla Młodych nie jest to łatwe, bo deweloperzy podpisują precyzyjne umowy i nie decydują się na żadne kombinacje. Ale nie wszyscy. Zdarzają się już przypadki, w których zawyżana jest cena miejsca postojowego w garażu czy piwnicy, by obniżyć cenę mieszkania. Dzięki temu lokal mieści się w limitach cenowych, natomiast sumaryczna cena de facto się nie zmienia. Beneficjenci muszą też spełnić kryterium wiekowe, czyli mieć mniej niż 35 lat. W przypadku małżeństw wystarczy, że jeden z małżonków zmieści się w limicie.

Wysokość dopłaty uzależniona jest od tego, czy starający się o kredyt z dopłatą mają dzieci. A także od tego, ile ich mają. 10% otrzymają bowiem osoby bezdzietne – zarówno samotne, jak i małżeństwa. 15% trafi do wychowujących dzieci i w tym przypadku również nie ma znaczenia czy rodzice są w związku małżeńskim. Jest jeszcze 5% premii dla wszystkich, którzy w ciągu 5 lat od podpisania umowy na zakup mieszkania doczekają się co najmniej trzeciego potomka. Mieszkania i domy muszą natomiast spełnić kryterium powierzchniowe. W przypadku mieszkania wynosi ono 75 m kw. (lub 10 m kw. więcej, gdy kredytobiorca wychowuje troje lub więcej dzieci), a domu 100 m kw. powierzchni (lub 10 m kw. więcej, gdy kredytobiorca wychowuje troje lub więcej dzieci). Wysokość dopłaty w każdym przypadku wyliczana jest jednak do 50 m kw. nieruchomości.

2 przemyślenia nt. „Mieszkanie dla młodych tylko na rynku pierwotnym”

  1. Mieszkanie dla młodych w Bydgoszczy powinno być tylko nowe od dewelopera, bo w przeciwynym razie wszyscy by kombinowali z rynkiem wtórnym i raz dwa dopłaty by się skończyły. Pracowałam 3 miesiące w biurze nieruchomości (wiadomym, największym…) i dobrze wiem jakie harce potrafią tam odstawiać, żeby mniejsze koszty były. I wszyscy wiedzą co się dzieje – od notariusza, przez agenta, po klienta. Nikomu nie drgnie nawet powieka.

  2. Gdyby prawo było napisane jasno i nie pozwalało na kombinacje, to nikt by nie mógł go naginać. Przecież kupno mieszkania opiera się na dokumentach, a mieszkania w Bydgoszczy sprzedają się głównie na rynku wtórnym. Mieszkanie dla młodych trochę to zmieniło, ale i tak większość transakcji to używane mieszkania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *